„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”
~ Wisława Szymborksa

Nasze Królestwo Książek to blog stworzony z myślą o dzieleniu się z książkoholikami naszymi wrażeniami po dopiero co przeczytanych dziełach literatury. Znajdziecie tu nie tylko opinie o najnowszych pozycjach prosto z księgarni, ale także o zapomnianych już przez niektórych lekturach. Poza tym nie skupiamy się wyłącznie na jednym gatunku, a czytamy książki z całego zakresu, zatem każdy znajdzie tu coś dla siebie, a być może wyrazi własne zdanie na temat danej twórczości.
02.01.2014
2 komentarze:
Witam Was, moi drodzy!
Nadszedł czas, aby pożegnać się z tym blogiem. I to właśnie ten dzień.
Ale spokojnie, nie odchodzę daleko. Znajdziecie mnie na Spotkaniach z literaturą <klik>, gdzie już opublikowałam swoją pierwszą recenzję na nowym blogu - "Gra o tron" George'a R. R. Martin <klik>.
Do zobaczenia!
-------------------------------------------------------------------------------------------
01.12.2013
3 komentarze:
                Dzisiaj już mamy pierwszy dzień grudnia. Jeszcze miesiąc, a będziemy świętować Nowy Rok, ale wcześniej czekają nas święta. Nie ma co… Ostatnie trzy miesiące zleciały mi jak z bicza strzelił i nawet się nie obejrzałam, a już jestem po próbnych maturach. Niestety, przez to wszystko nie mogłam poświęcić swoim blogom tyle czasu, ile bym chciała. I najgorsze jest to, że nie mogę obiecać, że to się zmieni.
Może zacznę od tego, że nie rozmawiałam z Caraxem na temat tego, co dalej z blogiem, ale już na początku zakładania go stwierdziłam, że się odłączę. Podjęłam już nawet decyzję, że wszystko nastąpi z początkiem nowego roku i będziecie mogli znaleźć mnie na Spotkaniach z Literaturą. Oczywiście moje recenzje zostaną tam przeniesione, a ja wciąż będę odwiedzać Wasze blogi, choć ostatnio nieco Was zaniedbuję. Mam nadzieję, że wybaczycie i zrozumiecie.
Co do funkcjonowanie tego bloga, to nie mam pojęcia, jak to będzie dalej wyglądało. Postaram się opublikować w tym tygodniu jedną recenzję, a potem zobaczymy, na ile starczy mi jeszcze czasu, który w większości poświęcę na naukę i przygotowania do świąt (dom się sam nie posprząta, a szkoda…). Poza tym pisanie o przeczytanych lekturach nie sprawia mi tyle frajdy, co pisanie o tym, co przeczytałam z własnej woli, a ostatnio wciąż staram się wyrobić z terminami na sprawdziany z polskiego. Co dwa tygodnie mam nową lekturę, a do tego dochodzą jeszcze książki na rozszerzenie i praktycznie nie wyrobiłam się z tym, co zamierzałam przeczytać w październiku, więc doszłam do wniosku, że nie widzę sensu, by publikować stosik, który praktycznie nie zostanie przeze mnie przeczytany. Poza tym żadna z lektur nie okazała się na tyle wspaniała (wyjątkiem byli „Chłopi”), by poświęcić jej nieco więcej uwagi. Bardzo zawiodłam się na „Ludziach Bezdomnych”, a o „Przedwiośniu” już nawet nie wspomnę, bo wiązałam z nim bardzo duże nadzieje. Na szczęście teraz czeka mnie dwudziestolecie międzywojenne i mam nadzieję, że coś się zmieni i że jedynym problemem będzie Gombrowicz, którego (po przeczytaniu „Trans-atlantyku”) nie cierpię. Czas pokaże…
Zastanawiam się jeszcze, co Wam miałam napisać, ale w tym momencie nic nie przychodzi mi do głowy, a post stał się raczej czymś w rodzaju notki z mojego życia i będę się naprawdę cieszyć, jeśli ktoś dotrwa do końca. Pozostaje mi jedynie prosić, żebyście trzymali kciuki za moją wytrwałość w postanowieniach, a wszystko wróci do normy. Ale na razie czekam na wyniki próbnych matur.
Pozdrawiam serdecznie i życzę owocnego, grudniowego czytania!
-------------------------------------------------------------------------------------------
02.11.2013
6 komentarzy:

Tytuł: „Chłopi”
Autor: Władysław Stanisław Reymont
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Ilość stron: 650

We wrześniu polonistka podyktowała nam listę lektur na ten rok. Muszę przyznać, że w klasie maturalnej jest to dość pokaźny stosik, ale nie przeraziłam się, lecz byłam naprawdę zadowolona, że końcu będziemy pracować praktycznie tylko na powieściach i tego typu utworach. Jednak z drugiej strony słyszałam mnóstwo nieprzychylnych opinii odnośnie niektórych tytułów i stwierdziłam, że muszę się jak najszybciej przekonać, jakie są moje wrażenia.
Pierwszą z tak zwanych dużych lektur byli „Chłopi” Władysława Stanisława Reymonta. Jako klasa matematyczna mieliśmy do przeczytania tylko pierwszy tom, ale – ponieważ mam zamiar napisać rozszerzoną maturę z polskiego – zgłosiłam się do przeczytania całości. Już od razu muszę przyznać, że nie żałuję swojej decyzji.
-------------------------------------------------------------------------------------------
02.10.2013
10 komentarzy:
Carax aktualnie trenuje, więc praktycznie zostałam na blogu sama, choć i tak kiedyś planuję się odłączyć i mieć swój prywatny, recenzjowy kącik. Tymczasem walczę sama ze sobą i z niechęcią do jesiennej, brzydkiej pogody. W sumie z moim lenistwem też. Po prostu przede mną zapowiadają się same lektury i tygodnie ciężkiej pracy, ponieważ jak zwykle musiałam wziąć na siebie mnóstwo obowiązków i ubzdurać sobie, że muszę porządnie przygotować się do rozszerzeń maturalnych i konkursów. Zresztą nie będę się oszukiwać – studia to nieco inna bajka niż szkoła, a ja chciałabym jak najwięcej z tego wynieść, nim ruszę w świat.
W każdym bądź razie takie przemyślenia pozostawię sobie na później, a napiszę, co mam w planach przeczytać w październiku, choć mam dziwne wrażenie, że to bardzo mało. Niemniej jednak nie mam pojęcia, jak wyrobię się z czasem, więc jak wyjdzie więcej, to będę szczęśliwa.
-------------------------------------------------------------------------------------------
18.09.2013
26 komentarzy:

Tytuł: „Trafny wybór”
Tytuł oryginału: „The Casual Vacancy”
Autor: J.K. Rowling
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 512

Autorkę Harry’ego Pottera znają chyba wszyscy. Jedni uwielbiają, drudzy nienawidzą, a jeszcze inni są w stosunku do niej obojętni. I muszę przyznać, że znalazłabym się w tej trzeciej grupie, gdybym nie dostała wszystkich sześciu części tuż po premierze „Harry’ego Pottera i Księcia Półkrwi”. Niestety, miałam wtedy dużo obowiązków szkolnych, więc odłożyłam sobie czytania na wakacje, a w międzyczasie obejrzałam już nakręcone filmy i dałam się wciągnąć w świat magii, a potem już nie wyobrażałam sobie życia bez tej serii. Ale wszystko kiedyś przeminie i w końcu został wydany ostatni tom, a Rowling zaplanowała napisać coś zupełnie innego. Zachodziłam w głowę, co to będzie i nie mogłam się doczekać, aż w końcu książka znalazła się w księgarniach.
-------------------------------------------------------------------------------------------

Książkoholicy