„Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”
~ Wisława Szymborksa

Nasze Królestwo Książek to blog stworzony z myślą o dzieleniu się z książkoholikami naszymi wrażeniami po dopiero co przeczytanych dziełach literatury. Znajdziecie tu nie tylko opinie o najnowszych pozycjach prosto z księgarni, ale także o zapomnianych już przez niektórych lekturach. Poza tym nie skupiamy się wyłącznie na jednym gatunku, a czytamy książki z całego zakresu, zatem każdy znajdzie tu coś dla siebie, a być może wyrazi własne zdanie na temat danej twórczości.
18.09.2013
„Trafny wybór” – J.K. Rowling

Tytuł: „Trafny wybór”
Tytuł oryginału: „The Casual Vacancy”
Autor: J.K. Rowling
Wydawnictwo: Znak
Ilość stron: 512

Autorkę Harry’ego Pottera znają chyba wszyscy. Jedni uwielbiają, drudzy nienawidzą, a jeszcze inni są w stosunku do niej obojętni. I muszę przyznać, że znalazłabym się w tej trzeciej grupie, gdybym nie dostała wszystkich sześciu części tuż po premierze „Harry’ego Pottera i Księcia Półkrwi”. Niestety, miałam wtedy dużo obowiązków szkolnych, więc odłożyłam sobie czytania na wakacje, a w międzyczasie obejrzałam już nakręcone filmy i dałam się wciągnąć w świat magii, a potem już nie wyobrażałam sobie życia bez tej serii. Ale wszystko kiedyś przeminie i w końcu został wydany ostatni tom, a Rowling zaplanowała napisać coś zupełnie innego. Zachodziłam w głowę, co to będzie i nie mogłam się doczekać, aż w końcu książka znalazła się w księgarniach.
Muszę przyznać, że dość późno, bo dopiero dziewięć miesięcy po premierze wzięłam się za przeczytanie tego dzieła. I nie żałuję, choć kompletnie nie spodziewałam się tego, co czekało mnie na kartkach tej powieści.
Na samym początku poznajemy radnego – Barry’ego Fairbrothera – który wydaje się naprawdę fajnym gościem, ale… umiera. Czytelnik przygotowany na to, że jest to właśnie główny bohater, zostaje zaskoczony jego śmiercią i nagle nie wie, co się dzieje. Jednak autorka przez cały czas nie pozwala nam zapomnieć o tym miłym i uczynnym człowieku, który zaczyna towarzyszyć nam na każdy kroku we wspomnieniach, zaległych sprawach Rady Gminy, w życiu rodziny i nawet na cmentarzu. Chociaż może wydawać się to nieco dziwne, Barry stanowi środek tego małego wszechświata. Bez niego wszystko staje się zupełnie inne, a na jaw wychodzą tajemnice, które wcześniej nie miały prawa ujrzeć światła dziennego. Nie można jednak dać się zwieść pozorom. Rowling umiejętnie prowadzi nas przez życie Pagford i opisuje znaczące sytuacje dotyczące zarówno dzieci i młodzieży, jak i dorosłych. Okazuje się, że tak naprawdę każdy człowiek ma wpływ na życie tego drugiego i to tylko od nas zależy, jak historia może się dalej potoczyć. Wpływ środowiska, w którym się znajdujemy, stanowi czasem ważną część naszej osobowości, kształtując w nas różne cechy – te pozytywne, jak i negatywne. Bohaterowie „Trafnego wyboru” często muszą podejmować trudne decyzje, które później są obfite w konsekwencje. Autorka pokazuje nam, jak lekkomyślnie nieraz niektórzy są w stanie zgubić własne ja. Podążają drogą bez powrotu, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zajęci swoimi sprawami, nie dostrzegają cierpienia innych. Każdy myśli sam o sobie, a przykładne rodziny tak naprawdę mają wiele grzechów na sumieniu. Patologie, zdrady, chwilowe romanse, chciwość, plotki czy własna pycha są na porządku dziennym, a to tylko początek. Wszystko jednak ma swoje wyjaśnienie, ale Rowling nie usprawiedliwia tutaj postępowania postaci, lecz, moim zdaniem, chce pokazać, jak łatwo można zagubić się we własnym życiu i kompletnie nieświadomie prowadzić do samozagłady.
„Trafny wybór” to definitywnie książka obyczajowa. Czyta ją się bardzo przyjemnie, jednak czasem mogą denerwować w niej wulgaryzmy. Z jednej strony to dobre, bo bohaterowie są w ten sposób naturalni, ale z drugiej czasem jest to nieco przesadzone. Podstęp goni podstęp i nie ma zbyt wielu zwrotów akcji, ale tak właśnie powinno być. Zresztą to satyryczne przedstawienie brytyjskiej klasy średniej bardzo przypadło mi do gustu, chociaż czegoś mi w tej powieści brakuje. Historia nie wciągnęła mnie na tyle, bym nie mogła się od niej oderwać. Rowling bardzo wysoko postawiła sobie poprzeczkę i nie da się zaszufladkować wszystkiego w jednej kategorii. „Trafny wybór” jest czymś zupełnie innym niż seria o Harrym Potterze i cieszę się, że autorka pokazała się czytelnikom z zupełnie innej strony. Pozostaje mi tylko zachęcić do zapoznania się z tą pozycją, bo naprawdę warto, chociaż mam świadomość tego, że nie każdemu przypadnie do gustu.
-------------------------------------------------------------------------------------------

26 komentarzy:

  1. ja jestem w tej grupie, której książka nie bardzo przypadła do gustu... pierwszą połowę dosłownie męczyłam, była okropna. dalej już jakoś poszło,ale i tak... nie wspominam Trafnego wyboru dobrze. oceniłam chyba na 5 czy 4 :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początek czytało mi się naprawdę dobrze, potem było nieco gorzej, a końcówka była w porządku. Jednak nie jestem jakoś specjalnie zachwycona całością. Podoba mi się za to to, co wyciągnęłam z tej książki. :)

      Usuń
  2. Nie czytałam osobiście, ale koleżanka wzięła ją na kolonie i czytała. Mówiła właśnie, że dużo wulgaryzmów itp. Sama nie wiem czy po nią sięgnę. Jakoś się do niej nie rwę, bo nie interesuje się serią HP, a twórczość pani Rowling jest mi obojętna. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że każdy fan Harry'ego powinien przeczytać i zobaczyć, że Rowling nie da się zaszufladkować, ale skoro nie czytałaś HP, to wszystko zależy tylko od Ciebie.

      Usuń
  3. Czytałam już jakiś czas temu. Książka gorsza od serii o Potterze, ale nie męczyłam się czytając. Też wkurzały mnie przekleństwa i zawiodłam się trochę na zakończeniu, bo oczekiwałam czegoś mniej ogólnego. Jestem ciekawa nowej książki Rowling, bo do tej już raczej nie wrócę, mimo, iż podobał mi się zawarty w niej czarny humor i niektóre postaci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wolę nie porównywać HP do tej książki, ponieważ są dwa różne gatunki, ale zgodzę się z Tobą, że jest gorsza.
      Co do "Wołania kukułki", to sama jestem jej bardzo ciekawa.

      Usuń
  4. Słyszałam bardzo wiele o książce, same pozytywne oceny.. Jednak na razie odpuszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę się przyznać, że nigdy nie czytałam HP :D Lubię fantasy, ale nieco inne. Skoro to jest powieść obyczajowa, to raczej podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam w planach, choć koleżanki mówiły mi, że jakoś niespecjalnie im się podobało ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy od gustu. :) Czekam na opinię, jak już przeczytasz.

      Usuń
  7. Ciągle odkładam to na później, ale dobrze że tą recenzją mi przypomniałaś :) Obyczajówek raczej nie czytam, no ale bądź co bądź to Rowling i nawet jeśli to książka, która mogłaby być napisana przez kogoś innego, to muszę to przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam się szczerze, że przeczytałam tę książkę ze względu na Rowling, ale przypuszczam, że gdybym o niej usłyszała, a byłaby napisana przez kogoś innego, to i tak bym po nią sięgnęła.

      Usuń
  8. Uwielbiam tą książkę, podobała mi się strasznie, a recenzja bardzo fajna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzja krótka i taka jakaś... nie w moim stylu. xD Ale jestem chora i mam głowę w chmurach składających się z cyferek. :) Tak, wzięłam się w końcu za matmę po trzech miesiącach obijania się. :)

      Usuń
  9. Całą serię „Harry`ego Pottera” kocham!! Żeby zacząć czytać „Trafny wybór” muszę być odpowiednio przygotowana, haha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpowiednio przygotowana? W sensie psychicznie? :)

      Usuń
    2. E tam, chyba tak źle nie będzie. :)

      Usuń
    3. Nie będzie, nie będzie. Spokojnie.

      Usuń
  10. jeszcze nie czytałam, chociaż mam ją już na swojej półce, a zdecydowałam się na nią głownie ze względu na nazwisko autorki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie większość tak zrobiła. :) W sumie gdyby nie Rowling, to chyba nigdy nie usłyszałabym o tej książce.

      Usuń
  11. Chcę przeczytać tę książkę, bo jestem ciekawa, co pisarka ma do zaoferowania starszej widowni, ale jeśli tylko przesadzone wulgaryzmy, to niewiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, w których momentach. Czasem mnie irytowały, a czasem mi ich brakowało.

      Usuń

Książkoholicy